Joanna Janusz

ZSLiZ Pieniężno

Od urodzenia gramy w grę. W grę podobną do tych komputerowych. W takich grach możemy wybrać jaką postacią chcemy być, jak ma ona wyglądać, jaki mam mieć kolor oczu, kolor włosów. Możemy wybrac jej cechy osobowości, zainteresowania. Nasza postać w grze powinna mieć też jakąś nadprzyrodzoną siłę, bądź też broń, której będzie mogła użyć w razie niebezpieczeństwa. W grze wybieramy również trasę jaką chcemy pokonać. Wybieramy jedną spośród kilku wyświetlających nam się na ekranie opcji. Wydaje mi się, że jest to stosunkowo łatwa decyzja, ponieważ dokładnie widać ile dana trasa ma zakrętów, ile raz będziemy szybko pdzić z wiatrem z górki, a ile razy będziemy z niej spadać. Widać też, w którym momencie jest meta, ile musimy przebyć trasy do dotrzeć do celu.

Nasze życie też jest taka grą. Możesz wybrać kim chcesz być i dokąd iść. Z tym, że tu nie ma mapy, nikt ci nie powie, która trasa jest najlepsza, nie widać gdzie jest meta i nie wiesz ile razy i z jaką siłą będziesz spadać. Jest też jedna bardzo znacząca różnica. W grze masz trzy życia, tu - tylko jedno. Tu nie możesz zrobić niczego na próbę. Odkąd tu jesteś masz wściśnięty przycisk "start". Czas upływa a ty musisz realizować swoje misje. Odblokowujesz kolejne etapy. Energia wlożona w twoją postać zaczyna przynosić korzyści. Jesteś młody. Poziom energi, poziom żywotności znacznie przewyższa poziom many. Każda podjęta decyzja, wszystko co robisz, wplywa na twój poziom energi. to o nią musisz dbać. odpowiednio zarządzaj zasobami. Idziesz, biegniesz! Pojawia się przepaść. Nie da się jej przejść dwoma małymi krokami. Może musisz się cofnąć...? Może... Ale nie wycofać! robisz to tylko po to by wziąć rozpęd i z odwagą ją przeskoczyć!

W momencie, w którym się odbiłeś, stopy przestały dotykać ziemi a ty lecisz, szybujesz, świat zwalnia, uśmiechasz się...

Zagrasz w to?